Wojciecha Gogolewskiego pocztówka do Skaldów - SKALDOWIE NA JAZZOWO

Przejdź do treści

Menu główne:















Drodzy Skaldowie,

  Miałem wtedy jakieś szesnaście lat i lekki przesyt Mozartem, Bachem czy Beethovenem.
  Właśnie kończyły się wakacje − które jak zwykle spędziłem z wędką na ukochanym Pomorzu − a to oznaczało, że nieuchronnie zbliża się dzień, kiedy trzeba będzie wrócić do ćwiczenia fug i pasaży.
Stojąc po kostki w grząskim błocie, z kijem w ręku i lodem w sercu, myślałem o kolejnych miesiącach żmudnych ćwiczeń.
I wtedy – z charczącego tranzystora − usłyszałem TO. „Cała jesteś w skowronkach” Skaldów.
  B-moll w pierwszym takcie skojarzony z H-dur w drugim, a potem refren w D-dur… Po paru godzinach morderczej podróży pociągiem wróciłem do domu. Nareszcie.
Rzuciłem plecak i wędki na podłogę, usiadłem do instrumentu i zacząłem grać.
  Miałem szesnaście lat… i właśnie zdałem sobie sprawę, że muzyka jest moim życiem.
  Dzięki Wam, Skaldowie.

Wojciech "Gogol" Gogolewski





 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego